Warsztaty tanga z Artyom i Karina Dovbush

Program warsztatów: 8 listopada 2018 (czwartek) 19:00 – 20:15 Technika dla kobiet: Pozycja ciała, postawa, krok. Praca wolnej i wspierającej nogi. Połączenie wzajemne całego ciała. Ozdobniki i jak wykorzystywać swobodną nogę.   20:20 – 21:35 Lekcja 1 Świadomość siebie i własnych „zasobów” w tangu. Jak to wykorzystać, aby stworzyć niepowtarzalny taniec i własny styl w Tango. 21:50 – 23:05 Lekcja 2 Zatańcz z partnerem. Jak naprawdę być jednocześnie „w chwili i z partnerem”. Jak przekazać uważność i energię swojemu partnerowi. Propozycja ciekawych połączeń jako przykład. Czytaj więcej

Warsztaty z Artyom i Karina Dovbush

Jeżeli kiedyś zastanawiałaś (zastanawiałeś) się, czego jeszcze mi brakuje, aby wyrazić siebie w tangu. Czy uczyć się kolejnych figur, czy może skupić się na poruszaniu (paso, caminada) się na parkiecie. Jak prowadzić i jak podążać. Jak pozbyć się napięć i stresu podczas tańca. Jak zinterpretować muzykę i poprowadzić partnerkę, kiedy na milondze jest dziki tłum i ciasno na parkiecie. W których momentach należy zmienić objęcie i jak to zrobić w sposób płynny. Jak nie tracić kontaktu w otwartym trzymaniu i nie przeszkadzać sobie w bliskim objęciu. A w nagrodę poznać kilka fajnych „smaczków” do wykorzystania, kiedy zagrają milongi. To warsztaty, Czytaj więcej

Początki w tangu

Tango argentyńskie ze względu na swój improwizacyjny charakter jest bardzo ciekawą formą aktywności ruchowej. Bez wątpienia jest także doskonałą formą spędzania wolnego czasu. Wszystkich adeptów tanga należy jednak przestrzec. Tango uzależnia i potrafi zdominować nasze życie. Jest to jednak wspaniałe uzależnienie. Co jest potrzebne, aby cieszyć się tangiem? W zasadzie niewiele. Jest to tylko nauka i doskonalenie się w tangu do końca naszego życia. Prawda, że to nic trudnego?   Najtrudniejsze są początki, ale ponieważ tango tańczą setki tysięcy ludzi na całym świecie, sądzę, że jest to do ogarnięcia przez każdego, kto tylko zdecyduje się zacząć uczyć. W tangu najważniejsze są Czytaj więcej

Moja sentymentalna historia tanga z fotografią w tle

Trudne początki. Na początku były „Owoce morza”. 30 czerwca 2005 roku namówiony przez prowadzącego warsztaty fotograficzne postanowiłem zaprezentować swoją pracę na wystawie Galeria Bezdomna w kamienicy d. Kasy Przemysłowców Warszawskich przy ulicy Złotej 1 (dużo później dowiedziałem się, że tam swoje początki miała Złota Milonga). Nieświadom konsekwencji, mocno stremowany, zaprezentowałem poniższy fotoreportaż z sopockiej plaży przed sezonem. Powiedziałem A należało więc powiedzieć B. Postanowiłem pójść za ciosem i wybrałem się oczywiście na otwarcie tej wystawy. Stremowany jeszcze bardziej przemierzałem klimatyczne pomieszczenia niszczejącego  budynku przy ulicy Złotej oglądając prace innych kolegów fotografów tych zawodowych i amatorów. I nagle usłyszałem dźwięki tanga. Czytaj więcej